Tropem Gimnazjalisty
"Twardziel" – film warty obejrzenia
Autor: Marta Babiarska - klasa 3e
Nasza klasa od października ub. roku raz w miesiącu chodzi do kina Nysa i bierze udział w programie "Edukacja filmowa" - 5 maja wybraliśmy się z klasą do kina na film pt."Twardziel". Jest to niemiecka produkcja wyreżyserowana przez Detleva Bucka w 2006 roku.
Młoda Miriam, matka nastoletniego Michaela Polischki zapewnia sobie byt w prosty sposób, a mianowicie wiąże się z zamożnymi mężczyznami. W końcu jeden z nich znudzony nią, wyrzuca na bruk, pozostawiając na tzw. pastwę losu. Przeprowadzają się z wielkiej posiadłości do Neukolln - znacznie uboższej dzielnicy.
Matka Michaela jest tak zajęta szukaniem nowego partnera, że całkowicie przestaje interesować się synem, który uczy się w zupełnie nowej szkole z zupełnie nieznanymi ludźmi. Chłopak już od pierwszych dni zostaje prześladowany przez grupę agresywnych "kolegów", którzy tylko szukają pretekstu, żeby go pobić lub okraść. Zaprzyjaźnia się z Crille'm i jego młodszym bratem, u których zamieszkuje po pewnym czasie, ponieważ ich ojciec wyjechał w sprawach służbowych. Michael poznaje uroki łatwych pieniędzy i nadmiernego spożywania alkoholu, co pozwala mu i jego kumplom oderwać się od szarej rzeczywistości. Nie załatwia to jednak kłopotów z bandą prymitywów, na czele których stoi Erol. Michael poznaje Hamala, tureckiego barona narkotykowego, który proponuje oferuje chłopakowi współpracę. Nastolatek, godząc się na nielegalną propozycję handlu narkotykami mimo narażania swojego bezpieczeństwa wie, że w grę wchodzą duże pieniądze, które mogłyby rozwiązać jego problemy rodzinne.
Idealnie dobrana muzyka jest jakby osobną częścią filmu. Nie jest na tzw. zasadzie 'wlatuje jednym uchem, wylatuje drugim'. Świetnie przykuwa uwagę, często wywołuje na plecach ciarki.
"Twardziel" jest idealnym przykładem tego, iż dobry film może się podobać bez jakichkolwiek efektów specjalnych. Odzwierciedla też fakt, iż życie wcale nie jest usłane różami i wiecznie stawia nam przeszkody na życiowej drodze, którymi musimy stawić czoła. Nastoletni wiek wręcz zmusza nas do trudnych decyzji, wyborów i borykania się z ciągle nowymi problemami. Podobała mnie się też postać policjanta, który mimo odmiennych poglądów jest zainteresowany matką chłopca i wyciąga ku niemu pomocną dłoń. Bardzo zaskakujące jest zakończenie filmu, które aż zmusza do przemyślenia całego seansu od początku.
Film posiada również świetne momenty akcji, które "wciskają w fotel", oraz bardzo dobrą grę głównego bohatera, niemajacego zamiaru odgrywać się na Erolu.
Twardziel jest określeniem Michaela, lecz nie w dosłownym znaczeniu tego słowa. Uzasadnia ono raczej wytrwałość psychiczną chłopca. Uważam, że jest to film godny obejrzenia oraz podzielenia się wrażeniami i przemyśleniami ze znajomymi.
